Jestem Kim Quetron mam 16 lat. Jestem wysoką blondynką z długimi falowanymi włosami o zielonych oczach. Mam dwóch starszych braci. Liama i Matta. Mieszkamy już w kanadzie ponad dwa lata. Mama dostała tutaj dobrą pracę w banku a tata ma własny sklep muzyczny. Czasami przychodziłam mu pomagać i grać na pianinie w domu mam Keyboarda. Mam wybranych znajomych z którymi się spotykam, odkąd tu mieszkam żaden chłopak jeszcze na mnie nie zwrócił uwagi. Była sobota wstałam rano poszłam zjeść śniadanie pozmywałam po sobie i poszłam się ubrać. Ubrałam się w czarne rurki Fioletowe Vansy i szarą bluzkę. Po czym od razu wyszłam z moim psem Lolly na spacer. To był mały Labrador, poszłam z nim wzdłuż parku pochodziłam trochę po osiedlu i wróciłam do domu po tym dałam mu wody i karmy i wyszłam pomóc tacie w sklepie. Sklep był dwie ulice dalej nie zajęło mi to długo bo zawsze szłam szybkim krokiem. Dotarłam na miejsce przywitałam sie z tatą wzięłam z pudła płyty i zaczęłam je rozkładać. Po paru godzinach rozkładania zaczęłam sprawdzać czy wszystkie płyty są ułożone na swoich miejscach, zauważyłam też, że pewien wysoki brunet o piwnych oczach mi sie przygląda. Zlekceważyłam to bo pewnie mi się przyglądał bo miałam coś na twarzy albo byłam, źle ubrana. Tak się zagapiłam płytami, że nie zauważyłam jak ten chłopak do mnie podszedł.
- Hej, moja siostra ma urodziny i chciałem jej kupić płytę Olly Murs, a zauważyłem, że wiesz gdzie co leży. Pomogła byś mi znaleźć ? - Powiedział do mnie chłopak, ja sie na niego spojrzałem
- W tamtym regale pod O. - Odpowiedziałam i pokazałam palcem jeden regał. I zajęłam się ponownym układaniem.
- Dzięki - Odpowiedział i poszedł.
A ja poszłam na zaplecze zostawiłam otwarte drzwi jak zawsze usiadłam do pianina i zaczęłam grać jedną z moich ulubionych piosenek. Gdy skończyłam usłyszałam klaskanie odwróciłam sie i w drzwiach stał mój tata.
- Bravo - powiedział. Podeszłam do niego i dał mi całusa w czoło.
- Przyszła nowa płyta twojego ulubionego wykonawcy. - Powiedział na zahipnotyzowana tym co powiedział nie wiedziałam co odpowiedzieć.
- To dla ciebie. - Powiedział i dał mi najnowszą płytę Bruno Marsa.
- Dzięki. Dobrze, że to nie jest taki sklep z tylko starymi wykonawcami tylko też tymi nowymi, Justinem, Rihanną, Miley, Seleną Bruno itp. - Powiedziałam i przytuliłam tatę.
- Idź do domu. Mama dzwoniła, że jest obiad ja zamknę sklep i przyjdę. - Powiedział i wyszłam z zaplecza. Szłam w stronę drzwi i zauważyłam, że ten chłopak co pytał o płytę nadal jej szukał. Podeszłam do niego chwile popatrzyłam na regał sięgnęłam po płytę.
- Masz, nie męcz się już tak. - Powiedziałam, uśmiechnęłam sie i wyszłam. Doszłam szybko do domu.. Ściągnęłam buty w przedpokoju. Bracia zauważyli, że się nie uśmiecham.. Podbiegli do mnie i zaczęli mnie łaskotać. Ja zaczęłam sie nieopętanie śmiać i przez łzy mówiłam..
- No już zostawcie mnie. - Powiedziałam. To nie zadziałało.
- No już, zostawcie siostrę. Zaraz obiad umyć ręce i do stołu. - Powiedziała.
- Kto pierwszy na górze - Krzyknęłam i zaczęłam biec po schodach do łazienki a oni za mną.. Byłam pierwsza bo miałam przewagę. Gdy wpadłam do łazienki szybko ją zamknęłam i zaczęłam się śmiać. Szybko umyłam ręce i jeszcze poczekałam żeby dłużej czekali. Otworzyłam drzwi a Liam i Matt stali nade mną.. gdy odeszłam zaczeli sie przepychać kto pierwszy.Ja zeszłam na dół i pomogłam mamie nakryć do stołu w tym czasie przyszedł tata i usiadł do stołu ja gdy skończyłam rozkładać talerze zrobiłam to samo.
Mama lubiła gotować Położyła na stole pieczoną karkówkę w piecu, gotowane na parze warzywa i ziemniaki każdy sobie nałożył tyle ile chciał. Po czym wszystko pozmywałam i poszłam na górę. Od razu usiadłam do Keyboarda i zaczłąm grać jedną z piosenek Bruna The Moon po chwili i śpiewać też zacząłem. Gdy skończyłam poszłam pod prysznic bo było już po 21. Przebrałam sie w piżamę puściłam moją nową płytę i się położyłam nie pamiętam kiedy zasnełam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz