poniedziałek, 5 sierpnia 2013

Rozdział Dziesiąty - Gasnące uczucie

Matt jak codziennie przyjeżdżał po mnie pod szkołę znalazłam sobie przyjaciół. Zauważyłam, że on też coraz częściej wychodził na imprezy. Mieliśmy coraz mniej czasu dla siebie. Ale leprze to, niż jakby któreś z nas wyjechało. Poznałam Liama zaprzyjaźniliśmy się. Robiliśmy razem projekt na Biologię i razem z paczką wychodzimy do kina w piątek. Spytam się Matta czy chce ze mną iść. Wychodząc ze szkoły rozmawiałam z Liamem o filmach, gdy zobaczyłam Matta,  pożegnałam się z nim i podeszłam do niego.
- Kto to jest - Powiedział. Nawet sie nie przywitał.
- Nawet się nie przywitasz. ?! - Odpowiedziałam.
- Hej. Więc kto to jest.. - Liczyłam na coś więcej.
- Tylko na tyle cie stać. Dziś pójdę sama. - Odpowiedziałam i poszłam w stronę Liama.
- Liam- Krzyknęłam.
- Masz ochotę odprowadzić mnie do domu i pogadać. - Powiedziałam.
- Pewnie,że mam - odpowiedział i się do mnie uśmiechnął.
Szliśmy powoli i prowadziliśmy przemiłą rozmowę na wszystkie tematy.. Usłyszałam silnik motoru i zobaczyłam Matta jak do nas podjeżdża.
- Wsiadaj - Powiedział.
- Nie. - Odpowiedziałam i zaczęłam iśc dalej.
- Wsiadaj !!- Powtórzył jeszcze raz niemal krzyczał.
- Nie będziesz mi rozkazywał! - Odpowiedziałam spokrzał groźnie na Liama i odjechał z piskiem opon.
- Przepraszam cię Liam. - Powiedziałam.
- Nie ma sprawy. Kto to był. - Odpowiedział i zadał pytanie w jednym. Nie chciałam się przyznać, że to mój chłopak ale nie chciałam kłamać.
- Mój chłopak.- Powiedziałam i od razu posmutniałam.
-  Niezłe macie relacje. - Powiedział.
- Ta... bardzo się zmienił. Przepraszam nie chcę o tym mówić. - Liam nie odpowiedział, wiedział jak mi ciężko. Rozumiał mnie gdy byliśmy pod moim domem przytulił mnie na otuchę i poszedł. Weszłam do domu.  Musiałam porozmawiać z mamą w 4 oczy nikogo innego w domu nie było. Rozmawiałam z nią o moim związku. Matt się zmienił inaczej mnie traktuje itp.. Mama mnie zrozumiała powiedziałam jej też, że z nim współżyłam ale tylko raz. Zrozumiała mnie. Powiedziała, że w moim wieku każdy jest głupi i popełnia wiele błędów. W następne dni Matta wcale nie widziałam. Widocznie miał ważniejsze plany odemnie. Spotykałam się z Liamem zbliżyliśmy się do siebie.  Na myśl Matta zaczynało mnie mdlić i czasami wymiotowałam. Przyszedł piątek byłam umówiona z moją paczką.  Wszyscy poszliśmy do kina Liam usiadł obok mnie, chyba mu się podobałam. Gdy wracaliśmy z kina, przechodziliśmy obok jednej z knajp na mojej ulicy zauważyłam Matta z jakąś dziewczyną, pomyślałam , że to jest jego koleżanka tak jak ja i Liam ale się myliłam zaczęli się całować na oczach innych a ja jak głupia nic nie zrobiłam i zaczęłam płakać na środku ulicy Matt się odwrócił i gdy mnie zobaczył zaczął do mnie iść. Szybko pożegnałam się ze wszystkimi i po prostu od niego uciekłam. Biegłam do domu tyle ile miałam sił w nogach. Opowiedziałam mamie o wszystkim mama była moją przyjaciółką wszystko wiedziała. Zjadłam kolację po czym ją zwymiotowałam mama wiedziała że coś jest nie tak i wyszła gdzieś z domu. Ja poszłam do swojego pokoju weszłam pod prysznic nie przestając płakać oczy miałam przekrwione od łez. Przebrałam się w piżamę. Rzuciłam się na łózko i zaczęłam płakać.  Usłyszałam zamykanie drzwi więc szybko wytarłam łzy i usiadłam na łóżku do mojego pokoju weszła mama..
- I jak się czujesz. - Powiedziała z uśmiechem.
- Mdli mnie i takie tak.. - Odpowiedziałam. Wyjęła z torby różowe opakowanie.  
- Weź to - powiedziała.. To był test ciążowy.
- Po co mi to ?! - Odpowiedziałam.
- Chce abyś zrobiła ten test. - Powiedziała i mnie przytuliła z uśmiechem.
Po paru minutach namysłu poszłam zrobić ten głupi test wiedziałam jaki jest wynik to nie możliwe. Zrobiłam to tylko raz. Odczekałam parę minut i zobaczyłam wynik.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz