Nikodem podszedł do Klary.
- Co jest malutka ?- Powiedział słodko do niej.
Jak na dwulatkę dużo mówiła.
- Nie mam się z kim pobawić - Powiedziała ze łzami w oczach
- Kim się z tobą pobawi idź po zabawki. - Powiedział a ona zadowolona pobiegła po zabawki. Za zrobiłam duże oczy...
- Ja... Oszalałeś nie umiem bawić się z małymi dziećmi. - Powiedziałam
- Oj nie marudź. - Powiedział i dał mu całusa w usta.
- Trochę się pobawi i pójdzie spać- Po chwili dodał i się uśmiechnął.
Klara przyszła położyła zabawki na podłodze.
- W co się bawimy ?- Spytałam jej się.
- Akuku - Powiedziała Nie wiedziałam co to dla niej znaczy.
- Chowanego - Podpowiedział mi Nikodem.
- Ok to idź sie chować - Powiedziałam do klary
Ona szybko schowała się.. Ja w tym czasie patrzyłam się głęboko w oczy Nikodema a on w moje.
- Schowała się u siebie w pokoju za drzwiami, zawsze tak robi. - Powiedział a ja poszłam do jej pokoju i zajrzałam za drzwi ona rzeczywiście tam była ukucnęłam i ją szybko złapałam. Ona weszła mi na ręce śmiejąc się. A ja poszłam do pokoju Nikodema. Patrzył się na nas jakby to było coś cudownego, że trzymam na rękach jego siostrę. Usiadłam na łóżku z nią na kolanach, ona ziewnęła i się do mnie przytuliła.
- Jak będziesz chciał iśc następnym razem nad Jezioro to nie zabieraj Jamesa - Powiedziałam.
- Postaram się, to też zależy od Jima. - Powiedział. A ja się uśmiechnęłam zobaczył, że Klara mi usnęła na rękach. Wziął ją ode mnie i zaniósł do jej łóżeczka. Gdy wrócił zamknął drzwi od swojego pokoju i rzucił się na łóżko.
- W końcu sami - Powiedział. A ja nadal siedziałam na łóżku po chwili opadłam. On mnie przyciągnął do siebie i zaczął całować. Byłam zmęczona zasnęłam mu w ramionach. Usłyszałam głos dzwonka mojego telefonu ale nie zwróciłam na niego uwagi.
- Hallo - Powiedział Nikodem.
- A Dzień Dobry - Powiedział Nikodem.
- Kim jest u mnie zasnęła, a ja nie chcę jej budzić czy mogła by wrócić rano. - Zrozumiałam, że rozmawia z moją mamą.
- Dobrze. Dziękują. Do zobaczenia - Powtórzył Nikodem, i już dalej nic nie mówił. Otworzyłam oczy i je przetarłam usiadłam na łóżku i po chwili wstałam. Zrobiło mi się czarno przed oczami myślałam, że zaraz upadnę ale przytrzymałam się szafki.
- Kim, Co się dzieje - Powiedział.
- Nic, w głowie mi się zakręciło. - Powiedziałam.
- Usiądź, przyniosę ci coś do picia.- Powiedział i wyszedł z pokoju.
Ja się położyłam strasznie bolała mnie głowa. Do pokoju weszła Klara i wczołgała się na łóżko. Weszła mi pomiędzy nogi bo siedziałam po turecku i się na mnie oparła. Wszedł Nikodem spojrzał na nas i podał mi picie. Napiłam się łyka.
- A ja- Powiedziała Klara.
Nikodem się uśmiechnął i przyniósł jej butelkę z sokiem. Ona zaczęła ją pić.
- Masz jakąś tabletkę na głowę - Powiedziałam do Nikodema.
On dotknął ręką mojego czoła.
- Masz gorączkę, pójdę po jakieś tabletki a ty możesz iść pod prysznic zostajesz dzisiaj u mnie na noc twoja mama wie a moja nie ma nic przeciwko.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz