czwartek, 1 sierpnia 2013

ROZDZIAŁ CZWARTY - CIŚNIENIE

Położyłam się spać, długo nie mogłam zasnąć, ale w końcu mi się udało.Rano kiedy się obudziłam dostałam okresu i bardzo źle się czułam.
Pościeliłam łóżko i podeszłam do szafy, wybrałam fioletową krótką sukienkę, założyłam baletki i zeszłam na dół. Mama akurat podawała śniadanie.
Po zjedzeniu poszłam się umyć, uczesać i lekko pomalować. Kiedy skończyłam poszłam do pokoju czytać książkę.Po jakieś godzinie weszła do pokoju mama.
- Mogę cię prosić żebyś poszła do sklepu po coś do picia i po mąkę ? - Zapytała jak zwykle z promiennym uśmiechem na ustach.
- Jasne. - Zeszłam z łóżka i założyłam buty.

   Weszłam do najbliższego sklepu, niestety nie było tam tej mąki co mama chciała więc, poszłam do innego sklepu.
Po kupieniu poszłam w stronę domu, po drodze spotkałam Matta, ucieszyłam się chciałam się dowiedzieć czegoś o tych bliznach.
- Cześć, pomóc ci? - Zapytał, a na jego ustach pojawił się szeroki uśmiech.
- Nie dzięki, poradzę sobie. - Dziewczyna odwzajemniła uśmiech.
- co u ciebie ? - Zapytał.
- Dobrze, a u ciebie ? - cały czas odpowiadałam mu z promiennym uśmiechem.
- Nie narzekam. - Zaczął się śmiać.
- Słuchaj Matt chciałam o coś zapytać, mogę. - Uśmiech z mojej twarzy znikł, nawet na niego nie patrzyłam.
- Jasne. - Chłopak nadal się uśmiechał.
- Wczoraj jak zdjąłeś koszulkę widziałam blizny - na chwile przerwałam, ale postanowiłam dokończyć - od czego je masz.
- Mam je - z jego twarzy zniknął uśmiech, zawahał się ale mówił dalej - Pamiątki po nie miłym wydarzeniu. Możemy dokończyć później?
- Tak, jasne. Dobra Pa. - Byliśmy już pod jego domem. Pożegnaliśmy się i każdy poszedł w swoją stronę.

  Cały czas zastanawiała się co się takiego stało, że nie chciał powiedzieć. Odłożyła zakupy na blat i poszła do pokoju. Włączyła swój ulubiony zespół i
położyła się na łóżku. Leżała tak prze dobre 15 minut, postanowiła się podnieść, podeszła do okna aby je otworzyć, w tym samy czasie do okna podszedł Matt.
Otworzył okno i zawołał:
- Znowu cię złapałem na podglądaniu mnie, nieładnie wiesz. - Uśmiechnął się łobuzersko.
- Nie prawda, otwierałam okno, i to wszystko. - Próbowałam się bronić.
- Wpadniesz ? - Zapytał.
- Jasne. - Odeszłąm od okna.

Zeszłam na dół i powiedziałam rodzicom, że idzie się przejść, oczywiście skłamałam. Po pięciu minutach stałam przed jego drzwiami i zadzwoniłam dzwonkiem,
a po chwili ukazał mi się  Matt. Zaprosił mnie do środka i poszliśmy do jego pokoju. Był w domu sam, wchodząc do jego pokoju zauważyłam porządek,
było to dla mnie trochę dziwne mam brata w podobnym wieku do niego i w jego pokoju jest bałagan. Usiadłam na łóżku, on obok mnie długo rozmawialiśmy na wszystkie tematy,
śmialiśmy się i wygłupialiśmy. Matt wstał i poszedł do kuchni po coś do picia, a ja w tym czasie podeszłam do jego biurka, stało tam zdjęcie jakiegoś chłopaka,
bardzo podobnego do niego, znienacka wszedł Matt. Od razu odłożyłam zdjęcie.
- Kto to ? - Zapytałam biorąc od niego butelkę z colą.
- To mój brat. - Mówiąc to trochę posmutniał.
- Aha. - Oparłam się o biurko i odkręciłam butelkę z piciem.

 Matt stał na przeciwko mnie i zrobił to samo, niestety jego cola była trochę wzburzona i wylał na moją sukienkę i swoją koszulkę.
- Bardzo cię przepraszam nie wiedziałem, że tak będzie.- Powiedział z przeprosinami.
- Nie ma sprawy pójdę do domu się przeprać. - powiedziałam i dałam kroka.
Poczułam Matta rękę na moim biodrze.
- Nie idź dam ci jedną z moich koszulek.
Podszedł do szafy i rzucił mi koszulkę.
Poszłam do toalety się przebrać nie zamykałam drzwi odwróciłam się i powiedziałam.
- Nie waż mi się podglądać.
Zdjęłam z siebie brudną sukienkę i ją złożyłam. A z Matta bluzki zrobiłam prostym sposobem sukienkę rękawy owinęłam sobie nad biustem w elegancki sposób. Wyszłam z łazienki i poszłam z powrotem do Matta spojrzał sie na mnie i na jego bluzkę...
- Hm... Zrobiłaś z mojej bluzki niezłą sukienkę do twarzy ci w niej. - Powiedział i się uśmiechnął.
- Dzięki. - Odpowiedziałam.
Podszedł do szafy i wyjął czysty podkoszulek, zdjął z siebe brudny. Na jego plecach  widniały rany. Serce zaczęło mi bić, mój oddech przyśpieszył.
Kiedy się zorientowałam, już dotykałam jednej z jej blizn.Stanął nie ruchomo, jego ciało przeszła gęsia skórka pod wpływem mojego dotyku.Po chwili się odwrócił,
a ja przeniosłam wzrok na jego umięśniony i opalony tor, na nim też były blizny. Moje palce powędrowały wzdłuż jednej z nich. Poczułam jego rękę na moim poliku spojrzałam mu prosto w oczy.
- Tak krótko się znamy a już do ciebie coś czuję  - Powiedział
- Nie wiem co o tym myśleć, nigdy nie czułam takiego uczucia jak teraz.- Odpowiedziałam i odwróciłam wzrok.
Objął moją twarz i zaczął mnie całować, odwzajemniłam to.
Lecz jakaś moja cześć była tego przeciwna. Oderwałam się od niego.
- Co ty robisz? Ja nie mogę..- Powiedziałam prawie krzycząc.
- Czemu. przecież chciałaś.- odpowiedział
- Niby chciałam ale nie mogę, masz 18 lat mógłbyś być kolegą mojego brata a nie moim chłopakiem co ludzie powiedzą jak się dowiedzą, a rodzice... ja po prostu nie mogę.- Poleciała mi jedna łza.
Matt ją wytarł swoim opuszkiem palca.Wyrwałam mu się i podeszłam do drzwi ściągnęłam z siebie jego bluzkę patrzył na mnie ze zdziwieniem i założyłam swoją. Wyszłam z jego domu trzaskając drzwiami, weszłam do domu nic nie mówiąc i poszłam do siebie do pokoju. Zdjęłam  brudną sukienkę i rzuciłam się na łóżko założyłam słuchawki na uszy i leżałam w bieliźnie nie obchodziło mnie to czy Matt to widział. Poczułam, że śnię. Śnię o sobie, a ku mojego boku był Matt. Ja trzymałam dziecko zrozumiałam, że jest moje spojrzałam na nie a ono było całe w bliznach. Obudziłam się cała zalana potem i przerażona była noc. więc co miałam robić poszłam pod prysznic ubrałam się w piżamę i się położyłam.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz