Wieczorem nie wiedziałam kiedy zasnęłam, rano wstałam poszłam pod prysznic gdy z niego wyszłam założyłam kostium na siebie, a na kostium krótkie spodenki i niebieską bluzkę. Założyłam moje Vansy, spakowałam wszystkie potrzebne rzeczy do torby i wyszłam z psem.....
Przeszłam się z nim wzdłuż parku jak zawsze, gdy wracałam i byłam prawie pod domem zauważyłam jak z auta wysiada Nikodem. Rozejrzał sie i mnie zauważył pomachał mi szybkim krokiem do niego podeszłam.
- Cześć - Powiedział.
- Hej, poczekaj odniosę psa i wezmę torbę.- Powiedziałam.
Po czym poszłam do domu i szybko wzięłam torbę i wyszłam. Było z nim dwóch kolegów jeden pełnoletni Jim który prowadził auto i jeden od nas o rok starszy James. Grzecznie podali mi rękę jak to przystało, i się przywitali. Nikodem mnie wpuścił pierwszą do auta, on wszedł za mną a potem James. a Jim prowadził auto szybko dojechaliśmy na miejsce. Rozłożyliśmy się, miejsce było piękne, była wysoki klif do skakania ja nie miałam odwagi z niego skoczyć a po drugie nie umiałam pływać. Zdjęłam z siebie spodenki i bluzkę, założyłam okulary słoneczne wyciągnęłam z torby olejek do opalania i zaczęłam smarować ramiona. Chciałam poprosić Nikodema o posmarowanie pleców ale już był w wodzie z Jimem. Zauważyłam Jamesa
- Mógłbyś mi posmarować plecy, mam zamiar się opalić.- Powiedziałam i sie uśmiechnęłam.
- Z wielką chęcią- Odpowiedział wziął ode mnie olejek i zaczął mi smarować plecy Nikodem nam się przyglądał. Gdy skończył poszłam na brzeg jeziora. Jim wyszedł na koc a Nikodem był sam w wodzie, ja nie chciałam wchodzić za głęboko woda była też zimna. Nikodem spojrzał na mnie.
- Wchodzisz- Powiedział i puścił mi oczko..
- Nie woda jest zimna i wg. - Powiedziałam
Po czym on wyszedł z wody a ja nadal stałam.. Myślałam, że Nikodem jest na kocu a on się skradał do mnie, wziął mnie na ręce i wszedł do wody. Woda była lodowata. On ledwo nie dosięgał, myślał, że umiem pływać i chciał mnie już puścić.
- Nie... Ja nie umiem pływać.- Krzyknęłam.
- Dobrze, nie bój się nie puszczę cię. - Powiedział.
- Co od ciebie chciał James. - Powiedział i na mnie spojrzał.
- Nic, to ja od niego coś chciałam, chciałam aby mi posmarował plecy olejkiem do opalania.- Powiedziałam
- Nie mogłaś mnie poprosić - Powiedział.
- Byłeś w wodzie... Oj nie bądź już taki zazdrosny- Powiedziałam i dałam mu całusa w usta.
- Hm... Bardzo dobrze nam się dogaduje i wg. - Powiedziałam.
- No to dobrze... - Powiedział.. i się uśmiechnął.
- Więc.... ? - Powiedziałam
- Am.. A no tak... Czy uczyniła byś mi ten zaszczyt i została byś moją dziewczyną.. ? - Spytał a ja się zarumieniłam .
- Tak. - Odpowiedziałam a on dał mi całusa w usta..
Wyszliśmy z wody on zaczął się opalać a ja chciałam się przejść. Poszłam na klif chciałam zobaczyć jak wysoko i się przeraziłam było jakieś 5-6 metrów, wydawało się naprawdę bardzo wysoko. Usłyszałam czyjeś kroki zauważyłam że to James.. nie przepadałam za nim. Podszedł do mnie.
- Co robisz ? - Powiedział.
- A patrzę sobie. - Powiedziałam.
- Chcesz skoczyć. - Spytał i sie uśmiechnął.
- Nie... Nie.. - Odpowiedziałam.
Przybliżył się do mnie a ja dałam kroka w tył byłam jeden krok od tego abym spadła. Spojrzał na mnie tymi swoimi uwodzicielskimi oczami.
- Podobasz mi się - Powiedział.
- A ja nie wiem co powiedzieć i co mam z tym zrobić. - Powiedziałam.
- Ty nic nie rób ja dam pierwszy krok- Powiedział po czym się bardziej do mnie zbliżył i chciał mnie pocałować gdy to już zrobił ja się od niego odepchnęłam i kompletnie zapomniałam, że jestem na klifie.. Po chwili nie czułam pod sobą gruntu spojrzałam się pod siebie i widziałam jak spadam do wody.
- Nikodem.. - Krzyknęłam i wpadłam do wody, nie umiałam się wynurzyć. Połknęłam dużo wody, zabrakło mi powietrza...
- Oddychaj - Usłyszałam głos Nikodema ocknęłam się i wyplułam całą wodę którą miałam w płucach. Zauważyłam nad sobą Nikodema Jamesa i Jima. Wstałam spojrzałam na Jamesa.
- To wszystko przez ciebie- Krzyknęłam. On do mnie podszedł i złapał mnie za rękę..
- Ja... - Próbował powiedzieć.
- Nie dotykaj mnie....!! - Przerwałam mu i się od niego wyrwałam.
- Nikodem zabierz mnie do domu.. - Powiedziałam do niego.
- Chłopaki zbieramy się - Powiedział do nich. Ja się ubrałam zarzuciłam torbę na ramie i zanim się obejrzałam byliśmy już pod moim domem. Moich rodziców w domu nie było. Wysiadłam z auta spojrzałam na Nikodema.
- Chcesz do mnie przyjść - Powiedziałam.
- Teraz ? - Odpowiedział a ja pokiwałam mu głową. On wysiadł z auta pożegnał się z chłopakami i podszedł za mną. Weszliśmy do domu po czym poszliśmy do mojego pokoju. Nikodem usiadł na łóżku.
- Idę pod prysznic - Powiedziałam.
On kiwnął głową. Wyszłam z pod prysznica i ubrałam się w bieliznę i zarzuciłam na siebie sukienkę, po czym poszłam do pokoju.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz