Gdy rano się obudziłam Nikodem jeszcze spał. Więc poszłam pod prysznic i poszłam po pokoju w ręczniku. Dawno nie grałam na Keyboardzie powiedziałam do siebie w myśli. Usiadłam do pianina i zaczęłam grać jedną z piosenek i dołączyłam moim śpiewem gdy skończyłam przejechałam palcami po klawiszach delektując się, i wstałam. Spojrzałam, że Nikodem siedzi na łóżku nagi.
- Ubierz się, moi bracia mogą w każdej chwili wejść. - Powiedziałam.
- To że umiesz grać to wiedziałem, a do tego ślicznie śpiewasz. - Powiedział.
- Dzięki. - Odpowiedziałam
- Dzisiaj pójdziemy do mnie poznam cię z moją rodziną. - Powiedział
- Ok - Odpowiedziałam
Po czym wygłupialiśmy się i ubieraliśmy w tym samym momencie. Nikodem nie dawał mi się ubrać co od razu założyłam ściągał ze mnie. Ale za którymś razem mi sie udało. Zeszliśmy na dół i zaczęłam robić śniadanie. A Nikodem stal za mną i całował mnie po szyi. Śmiałam się jak nieopętana.
- Przestań widzisz co robię. - Powiedziałam
- Cześć zakochańce -powiedział Liam do nas. Nic mu nie odpowiedzieliśmy. Nikodem trochę się speszył i usiadł przy stole. Podałam mu śniadanie.
- A ty nie jesz ? - Spytał.
- Nie jestem głodna - Powiedziałam i poszłam do łazienki.
---------------------------
- Ona tak zawsze mało je - Powiedział Nikodem do Liama
- Tak - Odpowiedział
Gdy wróciłam Nikodem już zmywał swój talerz.
- To co idziemy do mnie - Powiedział.
- Tak - Odpowiedziałam.
- Ym.. Liam słuchaj ja ide do Nikodema... będę wieczorem albo na obiad. Nie mów nic rodzicom o nocowaniu Nikodema. Dzięki. - Powiedziałam szybko i wyszliśmy
Gdy szliśmy Nikodem złapał mnie za rękę.. I co chwilę na mnie patrzył. Byliśmy przed jego domem stresowałam się nie wiedziałam jak zareagują na mnie jego rodzice. Weszliśmy do domu jego mama na mnie spojrzała.
- Ojej Kochanie chodź tu nasz synuś przyprowadził do domu dziewczynę.. - Zbiegła się cała rodzina aby mnie poznać. Mama Nikodema bardzo miła pani.. Tata który mało co mówił i jego mała 2- letnia siostrzyczka Klara.. Gdy zobaczyła Nikodema od razu chciała do niego na ręce. Szybko Nikodem zaprowadził mnie na górę żeby uniknąć pytań rodziców. Mała Klara się mnie wstydziła. Nie mogliśmy nic przy niej robić. Nikodem zaprowadził ją na dół i zaraz szybko przyszedł do mnie. Ja rozglądałam się po jego pokoju jak na chłopaka miał czysto. Zauważyłam jego rękawice do trenowania on siedział na łóżku i mi się przyglądał. Założyłam je.
- Trochę przepocone, ale to mnie kręci.- Powiedziałam
- Dobra wstawaj i pokarz co umiesz - Powiedziałam.
Zaczęłam go zaczepiać on wstał i od razu mnie przewrócił razem upadliśmy na podłogę.. Siedział na mnie a po chwili ja na nim. Przytrzymałam jego ręce aby nie mógł nic robić i zaczęłam go całować. jego ręce uwolniły się z mojego uścisku i powędrowały na moje biodra. Do pokoju wparowała Klara spojrzała się na nas.
- Niki - Powiedziała
Ja od razu wstałam z Nikodema a on z podłogi..
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz