piątek, 2 sierpnia 2013

Rozdział siódmy - Wielka Miłość.

Było cudownie nic przed sobą nie ukrywaliśmy. Nie mieliśmy żadnych tajemnic przed sobą. Niedługo zaczynała się szkoła, więc będzie mniej czasu spędzała z Mattem.  Wszędzie chodziliśmy razem, mój brat nie był z tego zadowolony że jestem z Mattem, a moi rodzice go bardzo lubili.  Wstałam jak zawsze wcześnie rano Matt już wiedział kiedy wstaje miał okno na przeciwko mojego, mógł mnie obserwować całą noc i dzień. Poszłam się ubrać w białą sukienkę uczesałam si.ę w koka i zeszłam na śniadanie. Mama szykowała śniadanie dla pięciu osób od pewnego czasu. Codziennie rano Matt do mnie przychodził a ja chodziłam na kolacje do niego. Usłyszałam pukanie do drzwi i mama poszła otworzyć.
- Dzień Dobry jest Akwa. ?- Usłyszałam głos mojego chłopaka.
- Hej Matt wchodź tu jak do siebie, oczywiście, że jest - Odpowiedziała moja mama z promiennym uśmiechem, byłam szczęśliwa, że lubiła mojego chłopaka. Posłałam mu uroczy uśmiech. Odwzajemnił tym samym. Wszyscy usiedliśmy i zjedliśmy śniadanie. Po czym Matt zwrócił się do mojej mamy.
- Czy mógłbym zabrać dzisiaj Akwę nad wyprawę nad morze. ? - spytał.
- Oczywiście. - Odpowiedziała i spojrzała na nas.
- To ja idę się przeprać, chodź Matt na górę. - Powiedziałam.
Wzięłam go za rękę i pociągnęłam za sobą. Przed moimi drzwiami obdarzał mnie namiętnymi całusami. Usiadł na moim łóżku a ja na nim ściągnął ze mnie sukienkę po czym ja wstałam.
- Umiem sama się rozebrać. - Uśmiechnęłam się wzięłam od niego sukienkę i schowałam ją do szafy wyciągnęłam kostium i poszłam sie przebrać.  Gdy przyszłam do pokoju Matt był w tym samym miejscu założyłam szorty i niebieską bluzkę. Dałam mu całusa i powiedziałam.
- Możemy iśc.
- Ok to idziemy. - odpowiedział
Po czym zeszliśmy na dół i wyszliśmy z domu. Matt poszedł po motor i wsiadł na niego. Zrobiłam to samo. Ruszył. Jechaliśmy szybko a ja byłam przytulona do jego pleców. Moje włosy wiały w każdą możliwą stronę moja skóra przyciągała słońce czułam fajne ciepło na plecach. Dotarliśmy na miejsce. Matt zaparkował i zsadził mnie z motoru. Weszliśmy na plażę w około nie było nikogo. Zdjęłam z siebie spodenki i bluzkę podeszłam do wody.  Czułam wodę na moich nogach było to zimne uczucie niczym przyjemne. Poczułam Matta ręce na moich biodrach stał na mną oparłam się na nim. Poczułam, że Mat mnie podnosi. Wszedł ze mną do wody i rzucił mnie w nia byłam cała mokra.. Wstałam i zaczęłam się śmiać.
- Co ty robisz ? - powiedziałam ze śmiechem.
- Bawię się a co nie można. ? - odpowiedział.Nic nie odpowiadałam. Zaczęłam go popychać gdy upadł usiadłam na nim. Zaczęliśmy się namiętnie całować.
- Idziemy poleżeć na plaży ? - Spytał się Matt
Po czym ja wstałam wzięłam go za rękę i poszliśmy na plażę. Rzuciłam sie na piach.  Leżałam na plecach. Matt położył głowę na moich piersiach uwielbiał słuchać bicia mojego serca.  A ja miałam rękę na jego głowie. Myślałam nad uczuciem którym darzę Matta.
- Matt. - powiedziałam.
- Co kochanie ? - odpowiedział i się na mnie spojrzał.
- Wiem już co do ciebie czuję.- powiedziałam i spojrzałam mu prosto w oczy.
- Tak ? - powiedział
- Ja Cię kocham. - Powiedziałam i sie uśmiechnęłam do niego.
- Ja ciebie tez więc, chyba zabiłbym siebie gdybyś znalazła sobie innego - Powiedział.
- Nawet tak nie mów. - Powiedziałam i pomyślałam, że nie darowała bym sobie gdyby coś zrobił sobie przeze mnie.
- Obiecaj mi że mnie nie opuścisz. - Powiedziałam.
- NIGDY. ! - odpowiedział.
To był idealny związek żadnych kłótni nie musieliśmy się całować dotykać, ważne że byliśmy ze sobą. Nie było żadnych przeszkód w tym co robiliśmy. Niedługo zaczynała się szkoła jeszcze ostatni tydzień.
Zrobiło się późno więc Matt mnie odstawił do domu. Ja wzięłam prysznic przebrałam sie i wyjrzałam przez okno co wieczór ja czytałam książkę w oknie a Matt wpatrywał sie we mnie.  Było to romantyczne Potem poszłam spać.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz