czwartek, 1 sierpnia 2013

Rozdział Drugi - obeznanie w mieście

Wyszłam z domu. Zauważyłam pełno ludzi wnoszących pudła i meble do naszego domu, w tym moje łóżko i szafa Kennego. Pomachałam mu on się zdziwił gdzie idę odwróciłam się i poszłam wzdłuż mojej ulicy. d'Aboukir.  Z daleka widziałam wierzę Eiffela jakoś mnie do niej nie ciągnęło byłam tutaj parę razy i będę na pewno jeszcze nie raz. Przechadzałam się po sklepach z ciuchami, kupiłam sobie parę fajnych bluzek.Znałam Paryż bardzo dobrze więc wiedziałam jak wrócić do domu. Poszłam na metro, gdy wsiadłam w mój pociąg zauważyłam chłopaka wysokiego bruneta z piwnymi oczami spojrzał się na mnie i odwrócił miał na nadgarstku tatuaż tak jakby dopiero wyszedł z więzienia przeraziłam się i poszłam dalej. Stałam przy drzwiach pociągu i zastanawiałam się czy moi rodzice uporządkowali mi pokój. Gdy zauważyłam, że jesteśmy na mojej ulicy wysiadłam. Tajemniczy chłopak zrobił tak samo jak ja zachowałam się tak jakbym  nie zwróciła na to uwagi. Obserwowałam okolicę było dużo ładnych domów gdy zbliżałam się do mojego zauważyłam tabliczkę z napisem Domy Willowe pod tym, że są objęte ochroną itp..  Było dużo ładniejszych domów od moim ale po co nam by był duży dom jeżeli jestem tylko Ja, Kenny Mama i tata.  Lekko się odwróciłam i zniecierpliwiona przyśpieszyłam kroku. Chłopak którego spotkałam w metro cały czas szedł za mną. Wkurzona i pewna siebie odwróciłam się.
- Ty mnie śledzisz czy co ??!!.- Krzyknęłam do niego.
- Ja tu mieszam.- Pokazał dom obok mnie.
- Przepraszam, idziesz za mną od metra.- odwróciłam się i poszłam dalej
- To może ty mnie śledzisz? - powiedział
- Nie ja też tu mieszkam. - Pokazałam na dom
Spojrzał się na mnie i powiedział.
- Na prawdę, w tym domu długo nikt nie mieszkał.
- Wprowadziłam się dzisiaj.
Ponieważ ja stałam chłopak podszedł do mnie i wyciągnął przyjaźnie dłoń.
- Jestem Matt a ty ?
- Akwa wiem dziwne imię. Oznacza ono szczęście.
- Może jeszcze kiedyś się spotkamy- powiedział
- może. - odpowiedziałam z uśmiechem i się odwróciłam.
Podchodząc do domu Kenny patrzył na mnie ze zdziwieniem.
- Widzę, że już kogoś poznałaś.
- Tak noi co z tego ?! - odpowiedziałam zdenerwowana tym, że się wtrąca w moje sprawy.
Weszłam do domu i poszłam do siebie do pokoju. Wszystkie meble były ułożone tak jak chciałam na oknach zawisły zdjęcia moje z koleżankami i zdjęcia moich idoli.Nie byłam głodna więc rozpakowałam większość rzeczy przebrałam się w koszulę nocną i poszłam spać.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz