Minął miesiąc od zajścia w ciążę co tydzień chodziłam do lekarza na badania. Z Mattem spotkałam się parę razy na ulicy pytał Jak się czuję a ja mu zawsze odpowiadałam Bardzo dobrze nic więcej. Z Liamem zbliżyliśmy się do siebie zachowywaliśmy sie jak para ale oficjalnie nimi nie byliśmy. Dziś wieczorem miał do mnie przyjść.Chciałam mu powiedzieć o ciąży pewnie to go zniechęci do mnie ale lepiej powiedzieć prawdę niż kogoś okłamywać. Coraz więcej jadłam... Ale też codziennie rano biegałam żeby nie przytyć za dużo podczas ciąży. Wychodząc ze szkoły rozmawiałam z Liamem i się dogadałam o której ma do mnie wieczorem przyjść. Gdy wróciłam do domu zjadłam obiad i poszłam odrobić lekcje zauważyłam, że Liam zaraz powinien przyjść. Matt był w domu widziałam go przez okno.. Gdy zadzwonił dzwonek zbiegłam na dół i mu otworzyłam. Poszliśmy do mojego pokoju. Liam patrzył się na mnie i się uśmiechnął. Zaczął mnie namiętnie całować a ja odwzajemniałam jego pocałunki był on prawdziwym dżentelmenem nadawał się na Ojca mojego dziecka o którym nawet jeszcze nie wiedział. Rzuciliśmy sie na łóżko a ja podniosłam sie tak szybko jak na nie trafiliśmy.
- Nie mogę.. Przepraszam.. - Powiedziałam i usiadłam na łóżku
- Rozumiem poczekam. - Odpowiedział.
- Jeszcze nie doszłam do siebie po tym jak zerwałam z Mattem i długo nie dojdę zostawił mi małą pamiątkę. - Opowiedziałam przechodząc do rozmowy o dziecku.
- Co masz na myśli.. - Powiedział i sam usiadł obok mnie.. Ja wstałam i sie na niego spojrzałam.
- Jestem w ciąży wiem że możesz teraz poczuć niechęć do mnie ale przepraszam, że ci tego nie powiedziałam.- Odpowiedziałam On od razu wstał oburzony moją wypowiedzią.
- Przepraszasz noi słusznie jak długo chciałaś to ukrywać.. Jak ja sie pokarzę w śród znajomych jak się dowiedzą jeszcze pomyślą, że to mój bachor. - Odpowiedział na usiadłam i łzy same zaczęły mi spływać po polikach.
- Nie użalaj się nad sobą. Zadzwoń jak zrobisz coś z tym...czymś. - Odpowiedział i wyszedł. Ja ze zdenerwowania wzięłam pierwszą lepszą rzecz z biurka i rzuciłam nią o ścianę. Spojrzałam w okno i zobaczyłam Matta.. Od razu złapałam się na brzuch poczułam mocne ukłucie..
- Ałł.. - Krzyknęłam. Od razu wzięłam tabletkę i mi przeszło.. Szybko się denerwowałam i to wpływało na dziecko. Muszę byc spokojna. Na następny dzień rano była sobota wstałam zrobiłam sobie śniadanie i poszłam pobiegać. Gdy wróciłam wzięłam prysznic i usiadłam na łóżku i zaczęłam oglądać telewizję. Ktoś pukał do drzwi ale tym martwić się nie musiałam mama była w domu. Usłyszałam wchodzenie po schodach. I pukanie do moich drzwi..
- Proszę.. - Krzyknęłam. Drzwi się otworzyły i zobaczyłam Liama.
- Co chcesz - powiedziałam. Nie patrząc na niego tylko w telewizję.
- Przyszedłem cię przeprosić po całej nocy męczyło mnie to co ci powiedziałem..Nie znaczy to czy jesteś w ciąży.. To będzie też dla mnie duży obowiązek jak się z tobą zwiążę . Ale to przetrwam.. Bardzo cię lubię i mi sie podobasz. Jeszcze raz przepraszam za wczoraj. - Powiedział usiadł obok mnie na łóżku.
- Wybaczysz mi ? - Spytał i się do mnie uśmiechnął.
- Tak- odpowiedziałam i dałam mu namiętnego całusa w usta.
Ja lekko sie położyłam a Liam obok mnie oglądaliśmy film jego ręka powędrowała na mój brzuch.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz