piątek, 2 sierpnia 2013

Rozdział Piąty - Porwanie

Obudziłam się rano cała zalana potem, przeczułam, że musiało mi się coś śnić ale nie pamiętam. Nie chciałam zaczynać nowego dnia mogło być tylko gorzej i gorzej.Nadal nie wiem z skąd u Matta te blizny.Nie mogłam przestać o nim myśleć a jak go widziałam to czułam motyle w brzuchu i od razu pojawiał sie uśmiech na twarzy. On jest ode mnie starszy nie mogła bym być z kimś takim.Nie ważne. Po długim myśleniu wstałam i sie ubrałam w krótkie białe spodenki i czarną bluzkę z cekinami. Poszłam do kuchni zjeść śniadanie, zjadłam wszystko miałam duży apetyt nie wiem od kiedy.. Po zjedzeniu poszłam umyć zęby i chciałam wyjść trochę na świeże powietrze. Wychodząc z domu zauważyłam Matta przed domem jak odpala swój motor. Poszłam w drugą stronę Matt jechał parę metrów ode mnie, nie zwracałam na to uwagi. Tak się zamyślałam, że nie zauważyłam czarnej furgonetki która sie zatrzymała przede mną. Otworzyły się drzwi od auta ja stałam sparaliżowana ze strachu jeden z chłopaków miał maskę i to on właśnie mnie wciągnął do auta zaczęłam się drzeć jak nieopętana.
- Zostaw mnie co wy robicie..!?? - Powiedziałam ale bez skutku. Po czym jeden z nich przyłożył mi chusteczkę do nosa. Zrobiło mi się słabo, nie ogarniałam co się dzieje po czym zapadłam w sen.Obudziłam się, leżałam w furgonetce miałam związane ręce i nogi. Nie mogłam nic powiedzieć buzię miałam zaklejoną srebną taśmą.Bałam się co oni chcą ze mną zrobić.Spojrzeli sie na mnie.
- Patrzcie, obudziła się.- powiedzieli i się zaśmiali
Jeden z nim podszedł do mnie i oderwał mi szybko tasmę z ust.
- Co wy robicie ?!!- Krzyknęłam i nie otrzymałam odpowiedzi.
Furgonetka sie zatrzymała chłopaki z niej wysiedli a mnie zostawili.. Usłyszałam motor myślałam, że to Matt i sie nie myliłam, po chwili usłyszałam jego głos.
- Co wy wyprawiacie?!! Chcecie znowu drążyć tą samą historyjkę. ?! - Powiedział, z jego głosu odczytałam że był bardzo zły i znał tych chłopaków nie wiedziałam o co chodzi płakałam, cała drżałam, bałam sie co ze mną będzie.
- Kiedyś też ci się to podobało a teraz już masz wąty - powiedział jeden z chłopaków.
Słyszałam jakieś kroki zbliżające się do furgonetki i zobaczyłam światło Matt wszedł do furgonetki i odwiązał mnie.
- Matt.- powiedziałam ze łzami w oczach.
- Spokojnie nic ci nie będzie. - Powiedział i pomógł mi wstać
Cały czas trzymałam sie jego ręki.Wyszliśmy z furgonetki. Zobaczyłam wszystkich twarze. Patrzyli na mnie a to na Matta.
- Ona jest nasza - Powiedział jeden z nich.
Ścisnęłam mocniej Matta rękę.
Matt wyciągał coś z kieszeni kurtki i zobaczyłam broń przeraziłam  się.
- Nie dziewczyna jest moja znam ją to moja dziewczyna. A wy takie coś jej robicie. - Powiedział i wymachiwał bronią na prawo i lewo.
- Stary Brachu nie wiedzieliśmy.. - Odpowiedział ten co stał na przeciwko Matta
Po czym schował broń złapał mnie za rękę mocniej i pociągnął do siebie. Wsiadł na Motor uznałam, że mam zrobić to samo, więc to zrobiłam. Założył kask i ruszył. Nie wiedziałam co myśleć. Tamci byli podobni do Matta blizny, Tatuaże..... Byli kolegami. Byłam przerażona, nadal sie bałam, że coś mi sie stanie. Ale gdyby nie Matt nie wiadomo co by ze mną było.  Nie zauważyłam gdy byliśmy już przy domu Matta.
- Dzięki - powiedziałam i się odwróciłam Matt złapał mnie za rękę.
- Może wejdziesz do mnie pogadamy.- powiedział z zapytaniem.
- Dobrze - odpowiedziałam i wyrwałam moją rękę od jego.
Gdy byliśmy już w jego pokoju nie wiedziałam co myśleć byłam na niego zła.
- I co masz mi do powiedzenia kto to wg był ??!! Kim ty na prawdę jesteś ?- Byłam bardzo wkurzona.
- Spokojnie wszystko ci wytłumaczę. - Odpowiedział
- No ja myślę. - Powiedziałam.
- Te moje blizny i tatuaże są z więzienia. Jako mały chłopak byłem w poprawczaku a potem w więzieniu. Chciałem sie zmienić zauważyli postępy więc mnie wypuścili. Tamci  byli moja dawną paczką. Sam robiłem to co oni teraz, i bardzo tego żałuję.  Przepraszam cię za wszystkie kłamstwa to już sie nigdy nie powtórzy. - powiedział.
Nie wiedziałam co odpowiedzieć więc zostawiłam to bez komentarza \. Zakryłam twarz rękoma. Matt Chwycił moje ręce i przyciągnął je do siebie.
- Musze już iść. - powiedziałam,
- Muszę to wszytko przemyśleć - powiedziałam jeszcze raz. Po czym wstałam i wyszłam.
Dotarłam do domu nie miałam ochoty nic jeść Pół dnia nie było mnie w domu ale teraz tam czułam się najbezpieczniej.  Poszłam pod prysznic przebrałam się i rzuciłam się na łózko tyłem do okna wiem, że Matt cały czas na mnie patrzy.  Nie chciałam, żyć pierwszy raz miałam myśli samobójcze. Darzyłam uczuciem osobę złą. Która była w więzieniu. Byłam zła na siebie i na Matta. Nie wiedziałam kiedy zasnęłam.

2 komentarze:

  1. Ja ciebie zabiję. Kontynuuj to, a jak nie to cię do padnę na fb lub gg no albo w realu. ;))

    OdpowiedzUsuń
  2. Ta nie wiem czy dzisiaj bd miala czas ale cos dodam na pewno... to jest najleprzy z rozdzialow wiem co bd nastempne ale ci nie zdradze

    OdpowiedzUsuń